- Odpowiem - powiedziałam dumnie i uśmiechnęłam się.
Cóż.. dziś chyba nie zamierzałam być miłą dla niej. Być może więcej się nie spotkamy...
"Ale Sal, miałaś znaleźć sobie w końcu kogoś, z kim mogłabyś pogadać, czyli tak zwanego, przyjaciela.." - cicho, mózgu...
- Więc pochodzę z terenów południowych, być może coś ci to mówi. Więcej nie muszę wyjaśniać, uważam, iż powiedziałam wystarczająco dużo. A ty, jak zgaduję, pochodzisz z watahy.
<Ester?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz