- Zobaczymy - uśmiechnęłam się.
Wtem usłyszałyśmy jakieś szmery. Ktoś był tu blisko. Rozpoznałam te kroki. Chyba mój ojciec postanowił pójść moim tropem... Niech by to szlag.
- Muszę spadać. Może się kiedyś jeszcze spotkamy.
Pożegnałam się pospieszenie i zaczęłam biec prosto przed siebie.
<Plasterku serka? XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz